Gdy dzieci mają myśli samobójcze, rodzice koncentrują się na sobie: Co zrobiłem źle?

Gdy dorośli słyszą od dziecka, że nie ma siły żyć, ich odruchem jest mówienie: „Ale daj spokój, życie jest piękne, jesteś taka młoda”. A chodzi o to, żeby wybadać, co się dzieje. Przecież jak widzimy u kogoś rozwaloną nogę, to nie uciszamy go, mówiąc, jakie życie jest piękne. A robimy to, gdy spotykamy się z cierpieniem emocjonalnym u dziecka. Ono czuje się wtedy odrzucane i osamotnione – mówi psychoterapeutka Małgorzata Łuba.